• 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6

Zdanie otwierające powieść, esej czy reportaż jest ważne, bo nadaje kierunek całej książce. Wybraliśmy 35 przykładów, które zapadły nam w pamięć.
A Ty czytasz dalej, czy odkładasz na półkę? Czy masz swoje ulubione zdania otwierające książkę? Jeżeli tak, to pochwal się nimi. Super by było, gdybyś swój wybór opatrzył krótkim komentarzem – dlaczego właśnie to zdanie tak mocno zapadło w Twojej świadomości. Ślijcie swoje propozycje na nasz adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub bezpośrednio w komentarzach na naszej stronie facebookowej.

Pisarzem znanym z troski o wymowę pierwszych zdań swoich powieści jest Jerzy Pilch. Nie mogło go, oczywiście, zabraknąć w naszym wyborze. Nie ustępują mu jednak inni polscy autorzy.

Zważywszy podeszły wiek sławnego pisarza oraz osłabienie serca budzące uzasadnione obawy, stan zdrowia Hermanna Eisbergera uznany został za poważny, lecz zarówno naczelny lekarz kliniki, profesor Seckel, jak i jego młody asystent, doktor Lubetzky, gdy nudzącym się w hallu dziennikarzom udzielali oszczędnych informacji – obaj zgodnie i stanowczo przeczyli famie, jakoby choroba znakomitego pacjenta posiadała charakter beznadziejny i każdej chwili należało się liczyć ze zgonem.
Jerzy Andrzejewski, ,,Już prawie nic", 1979

Poruszałam się po śladach zostawionych przed laty, zdziwiona, że moje stopy ciągle do nich pasują.
Joanna Bator, ,,Ciemno, prawie noc", 2012

Cisza i upał.
Andrzej Bobkowski, ,,Szkice piórkiem", 1957

Jaskółki latały wysoko.
Roman Bratny, ,,Kolumbowie. Rocznik 20", 1957

Lesio Kubajek postanowił sobie, że zamorduje personalną.
Joanna Chmielewska, ,,Lesio", 1973

Genitalia, przepraszam.
Michał Choromański, ,,Miłosny atlas anatomiczny", 1972

Obudziło się w nim skąpstwo ludzi umierających.
Bohdan Czeszko, ,,Tren", 1961

Osiemnastego grudnia 1981 roku wieczorem przepychałem się przez tłum grzybków, aniołków, świętych Mikołajów i krasnoludków, żeby wystąpić w najbardziej oglądanym świątecznym show telewizji angielskiej.
Janusz Głowacki, ,,Z głowy", 2004

We wtorek zbudziłem się o tej porze bezdusznej i nikłej, kiedy właściwie noc się już skończyła, a świt nie zdążył jeszcze zacząć się na dobre.
Witold Gombrowicz, ,,Ferdydurke", 1937

Umierać na rozkaz nie miałem chęci.
Stanisław Grzesiuk, "Na marginesie życia", 1964

Właściwie jak to się stało, jak do tego doszło, że staliśmy we trójkę w gabinecie dyrektora szkoły, mając uszy pełne złowrogich słów: ,,protokół", "przesłuchanie", "przysięga", jak to się zdarzyło, że tak po prostu i zwyczajnie z normalnych uczniów i dzieci staliśmy się oto po raz pierwszy oskarżonymi, jakim cudem nałożono na nas tę dorosłość – tego nie wiem do dzisiaj.
Paweł Huelle, ,,Weiser Dawidek", 1987

Gdyby mi ktoś dawniej powiedział, że przyczyną uwikłania się w kryminalną historię może być nieznajomość języków obcych, tobym poprosił o wyjaśnienie.
Ireneusz Iredyński, ,,Manipulacja", 1975

Nim Herodot wyruszy w dalszą podróż, wspinając się po skalistych ścieżkach, płynąc statkiem po morzu, jadąc koniem po bezdrożach Azji, nim trafi do nieufnych Scytów, odkryje cuda Babilonu i zbada tajemnice Nilu, nim pozna sto innych miejsc i ujrzy tysiąc niepojętych rzeczy, pojawi się na chwilę w wykładzie o starożytnej Grecji, który profesor Bieżuńska-Małowist wygłasza dwa razy w tygodniu dla studentów pierwszego roku historii Uniwersytetu Warszawskiego.
Ryszard Kapuściński, ,,Podróże z Herodotem", 2004

Z ciężkim sercem zabieram się do pisania kolejnej nikomu niepotrzebnej książki.
Tadeusz Konwicki, "Nowy Świat i okolice", 1986

Stepem rozkiełznany mknął wiatr.
Jerzy Krzysztoń, ,,Wielbłąd na stepie", 1978

O dziewiętnastej czasu pokładowego zszedłem, mijając stojących wokół studni, po metalowych szczeblach do wnętrza zasobnika.
Stanisław Lem, ,,Solaris", 1961

Nieskończoność istnieje i można ją zobaczyć na własne oczy.
Sławomir Mrożek, ,,Uwagi osobiste", 2007

Było, jak mówię.
Wiesław Myśliwski, ,,Ucho Igielne", 2018

Podobno… – tak o życiu i sprawach Dworu mówi lud…
Marek Nowakowski, ,,Syjoniści do Syjamu. Zapiski z lat 1967-1968", 2009

Noc była czarna jak sumienie faszysty, jak zamiary polskiego pana, jak polityka angielskiego ministra.
Sergiusz Piasecki, ,,Zapiski oficera Armii Czerwonej", 1957

Gdy ojciec i pan Trąba postanowili zabić I sekretarza Władysława Gomułkę, panowały niepodzielne upały, ziemia trzeszczała w szwach, rozpoczynała się udręka mojej młodości.
Jerzy Pilch, ,,Tysiąc spokojnych miast", 1997

Będę mówić, przyjacielu.
Halina Poświatowska, ,,Opowieść dla przyjaciela", 1967

W trzydziestym trzecim roku szczęśliwego panowania Ramzesa XII Egipt święcił dwie uroczystości, które prawowiernych jego mieszkańców napełniły dumą i słodyczą.
Bolesław Prus, ,,Faraon", 1897

Daleko, w białym mroku przed nimi, w białym mroku nocy polarnych, poczęły bić gdzieś armaty rytmem rozespanym, przerywanym co chwila, a potem opadającym na nowo, ciężko, miarowo, dokładnie.
Ksawery Pruszyński, ,,Droga wiodła przez Narvik", 1941

Co innego wstawać latem, co innego zimo.
Edward Redliński, ,,Konopielka", 1973

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Władysław Reymont, ,,Chłopi", 1904

W lipcu ojciec mój wyjeżdżał do wód i zostawiał mnie z matką i starszym bratem na pastwę białych od żaru i oszałamiających dni letnich.
Bruno Schulz, ,,Sklepy cynamonowe", 1933

Petroniusz obudził się zaledwie koło południa i, jak zwykle, zmęczony bardzo.
Henryk Sienkiewicz, ,,Quo vadis", 1895

Dostał się pod koła, pokatulkało go i kaput.
Edward Stachura, ,,Siekierezada albo Zima leśnych ludzi", 1971

– Szanowni Słuchacze! – rzekł prof. Mmaa i świat wydał mu się nagle prosty i nieskomplikowany.
Stefan Themerson, ,,Wykład profesora Mmaa", 1953

Jestem już w takim wieku i na dodatek w takim stanie, że przed snem zawsze powinnam porządnie umyć nogi, na wypadek gdyby mnie w Nocy miało zabrać pogotowie.
Olga Tokarczuk, ,,Prowadź swój pług przez kości umarłych", 2009

Obudziło go przeciągłe wycie syren alarmowych, straszliwe, głośne i bezlitosne, świdrujące mózg jak dentysta kanał w chorym zębie.
Krzysztof Varga, ,,Masakra", 2015

Najpierw był embrion.
Melchior Wańkowicz, ,,Ziele na kraterze", 1957

Po nocy spędzonej z Ines Vivian baron Brummel uczuł się z lekka wyczerpanym.
Stanisław Ignacy Witkiewicz, ,,622 upadki Bunga", 1972

Ogary poszły w las.
Stefan Żeromski, ,,Popioły", 1902

Autor: Janusz R. Kowalczyk, kwiecień 2015